Nasze Wesele

Tak to zycie uklada sie w jedna calosc, ze na swojej drodze spotykaja sie dwie nieznajome sobie osoby. Zycie potrafi naprawde platac figle. Pomimo, ze pochodzimy z jednego kraju, nam dane bylo spotkac sie na innym kontynencie, w obcym kraju, w obcym miescie. Zapewne gdyby to byla Polska, nawet nie wiedzilibysmy ze ta druga polowka istnieje na drugim koncu Polski. Jednakze, jak napisalem powyzej, niezbadane sa wyroki Tego, ktory nami kieruje. Poprzez splot wielu zdarzen znalezlismy sie w odpowiednim miejscu, w odpowiednim czasie, wsrod odpowiednich ludzi.

Jak sie poznalismy? Randka w ciemno. Z tego co wiem, nasze miejsce (14th Street, Manhattan, NY – kolo sklepu Virgin) spotkania juz nie istnieje. Ja, swiezo, upieczony nowojorczyk, niestety nie znalem lepszych miejsc. Ale czas spedzilismy naprawde bardzo milo, w pobliskiej restauracji przy dwoch butelkach czerwonego wina, z tego co pamietam do 2 w nocy. Czlowiek jak mlody i pod wrazeniem, to i czas mija nieublagalnie.

Aby nie przedluzac dluzej tego monologu, zapraszam poprostu do ogladniecie zdjec z tego szczegolnego dla nas dnia 18 wrzesnia 2004.

VN:F [1.9.2_1090]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)
Share this post: Share this post with the world.
  • TimesURL
  • Gatorpeeps
  • Muti
  • Twitter
  • Posterous
  • Facebook
  • laaik.it
Print